This page is hosted for free by cba.pl. Are you the owner of this page? You can remove this message and unlock many additional features by upgrading to PRO or VIP hosting for just 5.83 PLN!
Want to support this website? Click here and add some funds! Your money will then be used to pay for any of our services, including removing this ad.
  • Witaj na naszej stronie
Start Z pamiętnika ministranta 16.02.2013 r.

Mroźny, śnieżny 14 lutego 2013r. Nie to, żeby Walentynki ministranci spędzali tylko w swoim gronie. Kto wie, może popołudnia i wieczory zajęli sobie na wręczanie róż damom swego serca? Tak czy inaczej godziny poranne i trochę późniejsze zarezerwowali tylko dla siebie, bo ważne rzeczy trzeba czasami poświęcić dla ważniejszych. A tymi były coroczne turnieje ministrantów.

Rozpoczęliśmy wcześnie, bo już o 9:00. W chwili, gdy Dawid, który korzystając z chwili wolnego w seminarium postanowił pomóc w organizacji turnieju, instalował telewizor na późniejszą rozgrywkę-niespodziankę, rozpoczęła się zawzięta batalia o zwycięstwo w turnieju ping-ponga. Dziesięciu zawodników. Każdy z nich musiał rozegrać po dziewięć meczów, co daje nam łączną liczbę czterdziestu pięciu rozgrywek. Trwały one przez około trzy godziny, a po ich rozegraniu wiadome było jedno – wygrał jedyny niepokonany: Michał Błażków i do niego już niedługo powędruje nagroda-niespodzianka. Z liczbą dwóch porażek na koncie drugie miejsce zajął Dawid Domański. O trzecie miejsce walka była bardzo zacięta, walczyło o nie trzech zawodników i zadecydowały małe punkty. Ostatecznie na najniższym stopniu podium stanął Tomek Jutrzonka. Tomek nie dołączył jeszcze do nas w służbie, a już ustawia turnieje. Strach pomyśleć, co będzie, gdy zostanie przyjęty i zostanie z nami na dobre.

Po zakończeniu tych rozgrywek przenieśliśmy się do naszej salki, gdzie był już przygotowany telewizor razem z konsolą do gier. Chłopcy wybrali swoje ulubione drużyny, zabrali kontrolery zwane padami i wzięli los w swoje ręce. Umiejętności boiskowe liczyły się tu mniej. Ważniejsze było doświadczenie, hart ducha i waleczność. Ostatecznie po zaciętej (i głośnej, a jakże!) walce zwyciężył Damian Owczarczyk. Tuż za nim plasowali się: Patryk Donerstag i Oskar – kuzyn Filipa Stasika, który dołączył do naszego turnieju w charakterze miłego gościa. Pozostałym zawodnikom również gratulujemy i nie możemy się doczekać kolejnej walki. A ta już niedługo!

Bo naprawdę pewni możemy być tylko jednego: za rok znów zagramy!

Tomek

Zobacz zdjęcia z zimowych rozgrywek ministranckich